Bum cyk cyk…

^_^.jpg Ojojoj! Prócz porządków to miałam cąły dzień wspaniały humorek!!! ^_^ robiłam porządek przez około 4 godziny ==” (w końcu remoncik mamy i brudno jak niewiem). Przyjechał Jurasek, pobawiłam sie jak niewiem. Potem poszedł spać a ja z matką pojechałam na zakupy. No i kupiałm sobie Sukieneczke taką swieeetna fioletową ^^, kredki akfarelowe (juz z pare rysunków namalowałam) oraz taki karton, co ma 25% bawełny :P. A odnośnie konkursu, którego buton umiesciłam poniżej, prosze głosujcie na mnie :). No i ogłaszam mały konkursik. Ponieważ w mojej księdze juz mało brakuje do setki, setna osoba dostanie nagrode :), a 101 drugą (tylko jesli sie ktos juz wpisał – ja nie zaliczam), a raczje drugie miejsce :P. Unieściłam w menu pare informacji o sobie i autoportret (właśnie taką kosuzlke sobei ostatnio kupiłam ^^) i portret mojej sympatii (I love you primrose *.* sweet), który mi wyszedł bardzo podobnie do rzeczywistego Primrose :D. Dzisiaj byłam ejszcze na wyczerpującym spacerku z Jurasem :D. Jezu, jak ja kocham tego dzieciaka! Ale urusł jak niewiem ;). Coś mi sie wydaje ze przystojniaczek bedize z niego. We wtorek wyjeżdzam na 3 dni w góry Świętokrzyskie z klasą, a co najważniejszcze bede w pokoju z olcią i bede widzieć primrosa 24h!!! (postaram sie wszystko zapisac by tu potem napisać tu w notce :P only for you). A więc życze miłego komrntowania itp itd :P A! bym zapomniała! Był wczoraj tz. festiwal nauki u nas w szkole, było świetnie! Jak był quiz matematyczno-fizyczny, to iza rozwiązywała zadania w 10 sekund , i gdy dana grupa nie znała odpowiedzi to iza krzyknęła ta odpowiedź szybciej od Jury :D. Potem taki koleś opowiadął kawały i zaczynał ‚Dzieńdobry. Jasio sie nazywam. Nieznam kawałów. Dowidzenia” hhahaha! Ubaw po pachy! Albo było „przepraszam czy tu trawią” czy jakoś tak, i koels co miał jelito grube (taki łukasz) zakończyl swą piękna mowę słowami: „a potem sie kończę w pieknym miejscu komnicy, na odbytnicy” czy jakoś tak :D ubaw po pachy :D

:/

@^^@.jpgNo to zacznijmy od tego ze mam zjebany dzień. Pierw babka podziwiała mój zamek (chodzi o histre) a potem powiedziała „no… nie jest aż taki zły…”… jezuuu… jak to mnie wkurzyło! dostałam 9/10. Wystawka. Ten sam przedmiot. Oczywiście z krzywą mina pani postawiła nam ‚ledwo’ 7/8… grrr… potem jeszcze sie rozjebał model atomu wapnia który robiłam do 23.00 :/… Z Fizyki był sprawdzian. Nieposżło mi zbyt dobrze, ale to sie na szczęście nie odbije na mojej ocenie. Dalej. Geografia. Ogólnie nienawidze geografii, ale tym razem po prostu kolejny raz (kiedyś było z „dinozaurem” :D) mnie rozbawił do łez. Siedze sobie, zgłosiłam nieprzygotowanie. Facet na mnie zerka. Raz – drugi. Podchodzi „ej a tu co się dzieje?” nie notowałam nic bo niemiałam zeszytu ani żadnej kartki :x… i wtedy Galuś zrobił C: taką minkę, (obok leżało „niepotrzebne opakowanie od atomu”) wział, pudełko, wrzucił tam grosz i mówi: „Złóżcie sie dla biednej dziewczynki po groszu na kartke…” ?:d jezzu… ale czułam sie zażenowana :P ale zaczełam ryć jak niewiem :PP… Co leprze to ze primrose sie na mnie spojrzał :D, chociaz moze to nie tak świetnie… Ale mimo wsyzstko było świetnie – Galuś odwalił kolejną fajną rzecz :D… I wiecie co? Mam 40 groszy :DD uzbierałam i se kartke kupiłam :PP… Potem dał mi szanse i moge zrobić jeszcze jeden referat :D. No dobra, chyba już kończe. Tutaj umieszczam butonik konkursu w którym biore udział :D :

Konkurs na najciekawszy, i najładniejszy blog o mandze i anime...

Jestem :D

;D.jpgNo to tak. Jak już mówiłam, w domku mam przemlaowanko i jacyś faceci (podgladacze hehe :D) zagl;adaja mi do pokoju przez okno ==”. Poszłam sobie do szkółki troszke później, ze względu iż Piotruś (brat) mósiał naprawić dziure w dachu i musiałam pilnować budowlańców czy sie nie obijają –”. Rano troszke sie popudrowałam, jak jakaś idiotka ubrałam sie na czarno (a dzisiaj takie słoneczko jak niewiem –> dla tych co niewiedzą = czarny przyciaga promienie słoneczne), ale tylko takiego koloru miałam bluzke (musiałam sie pochwalić moją bluzeczką z Bobem Marleyem :D), czego zmienić nie mogłam i jedyne spodnie jakie do tego pasowaly byly carne wiec cooz… Uznalam że nie jest ze mną aż tak dragicznie. Jest źle ale nie tragicznie. Wielkszość ubrań mam rozmiar „L” (38), tylkow tyłku mam „XL” (42-a zeby były luźźźne-44) ==”. Nienawidze swoich bioder. Na matmie przyszły dziewczyny by sprawdzać „nasz ubiór” (w naszej szkole obowiązuje „nieubieranie sie w kontrastowe kolory, niezakładanie miniówek”). Ale miałyśmy z Dandelionem ubaw :D. Pierwsza była olga. Było jej widać 0,5 cm brzucha i ja zapisali „na liste”. Druga była Agatka. Miała czerwoną bluzke :D. Poetm chłopcy. Pierw Wójcik. Chcial nam wnieść promienie słoneczne do klasy i ubrałó sie na żólto :D oczywiście tez zostal zapisany. Potem Janek bo miał „spodnie nad kolana” albo tz. „gołe kolana” :D buhaha! to mnie dobiło! a te dziewczyny co chodizly miały całe brzuchy na wierzchu :D. buhehe. Potemk agatka zdobyła dla mnie adres Primrosa oO niemoge w to uwierzyć. Ona?! Ide do domu… a tu kogog widze oO ciotke która ostatni raz była u nas jakeis 8 lat temu oO – siostra ojca. Niepoznałam jej. Troszke sie rozpisałam wiec pa :P

Hm…

T_T.jpgPopisze wam, co sie u mnie nowego dzieje. Środa – noga mnie boli i ledwo chodze. Na kółku plastycznym pogadałam sobie z Małgonią, dowiedziałam się ze jej szkoła organizuje festyn w przyszłą sobote no i ja tam bede napewno :), bo będa baloniki z Helem no i bedzie Gosia ^^. Pokazałam jej moja szkołę, a ona stwierdziła ze jest bajer. W czwartek i piatek nie poszłam do szkoły bo cholernie bolała mnie noga w kolanie i niemogłam chodzić ><. Przyszli jakies budowlańce i dowiedziałam sie od matki, że chcve dom na żółto przemalować ==”. Ja wolałam zielony lub jaśnitki błękit. I jeszcze rusztowanie jest tak hamsko ustawione ==” przy moim oknie. Gdy faceci wchodzą by pomalować to zaglądaja mi do pokoju . Zero prywatności ><. A dzisiaj… dzisiaj jade na ryneczek kupić pare kartonów na projekty, i może uda sie matke namówić na jakieś ciuszki ;). Ale powiedzcie mi… czemu tak wszyscy lubia mi dokuczać?! Wiecie dlaczego robie sie „gorsza”? Bo to wasze dokuczanie , dla was jest fajną zabawą, ale mnei to wykańcza psychicznie!

Nareszcie :)

Y_Y.jpgNo tak. Dawno tutaj nie pisałam. a więc opowiem co się stało od ostatniej notki. 13.05 – wtroek. W szkoel nic ciekawego. Jedyne cio mi wpadło do głowy, to taniec Krzyska i Kubusia :). Klasa pisała wtedy kartkówke. Pani podzieliła nas na dwie grupy, poniewaz sala od anglika jest bardzo mała. Podczas, gdy jedna grupa pisała, druga była na korytarzu. Podszedł Kuba do dominika i zaczął mówić: „Dominik jak mogłeś! Juz cie nie kocham!” I podszedł do Krzyska i zaczeli w komiczny sposób tańczyc Tango :D. 14.05 – Środa. Była rada pedagogiczna, gdyż pare osób załozyło stroneo naszej szkole, i na forum była masa bluzgów o nauczycielach i tej szkole. A co gorsza, ci idioci sie pod tym podpisali. Ale dzieki temu mielismy przerwe która trwała około 1,05 godz. :P. Potem klasówka z Chemii. Dostałam 7,5/15 :/. Nastepnie Basen. Boje sie skakać do wody (nie śmiac się!),a musiałam skoczyc. Facet lekko mnie popchnął, bo nie chciałam tego robić, a jak wskoczyłam, miałam wrazenie ze sie prawie utopiłam. Wieczorekm kończe robić referat z Geografii. 15.05 – Czwartek. Hm… Nie przyszłam na dwie pierwsze godziny, a to dlatego, iż po 1: zaspałam, po 2:musiałam skończyc referat. Czyli przyszłam dokładnei na Geografie – klasówke. Nie zążyłam zrobić wszystkiego :/. Nie napisałam jednego zadania, a w „granice oceanów” zdążylam zrobić tylko o Oceanie Spokojnym. Tragedia. Ale referat się podobał (graficznie) :D. Potem, na wuefie robilismy skoki. Oczywiscie Puchiko – wielka oferma, oddała najkrótszy skok – 183cm. I dostałam 4/6. Następnie Matematyka. Pani próbowała nas zachęcić do podchodzenia do tablicy i rozwiązywania zadań: „A zobaczcie, osoby które beda najszybsze, będą mogły poprzypinać na tablicy takie fajne koreczki i przypiąć do nich takie fajne gumeczki!” . Oczywiście reakcja klasy była taka sama „WOW! musze! ja chce dotknać tej FAJNEJ gumeczki!!!” Ubaw po pachy. 16.05 – piątek. Otwieram oczka i… niemoge wstać! Te wczorajsze skoki mnie wykończyły. Z trudem sturlałam sie z łóżka. Najgorsze było to, że bolały mnie plecy, nogi, a gdy sie smiałam bolał mnie brzuch. Ledwo co udawało mi się wstać z krzesła a co dopiero usiąść. Dzień minał normalnie. Z angielskiego dostałam 12/13, bo zamiast „Doesnt” powiedziałam „dont” czy jakos tak. Tragedia. Z wuefu (Pani potraktowała nas litościwie patrząc jak ledwo co chodzimy opo wczorajszym skakaniu) dostałam z a rozgrz3ewke 15/15 (gry i zabawy) :DD.I juz kończe bo się rozpisałam :P

Powraca!

;3@.jpgPostanowiłam wrócić do tego bloga. Jak zauwazyliscie, można tu wejść jedynie wtedy, gdy zna się hasło :]. Za pomoc dziękuje bardzo Kochanemu Gog’owi :** (buziaczki dla ciebie). No to zzaczynam opowiadać o dzisiejszym dniu. Nie poszłam dziś do szkoły, jutro klasówka i badanie… Beą mnie ważyć i mierzyć przed całą klasą >< (tylko nie too… ostatnio [niedawno] by zmierzyc mi ‚obwód ud” musiałam zdjąć spodnie i biegac w samych majtakch przy chłopakach T_T mowili ze maja neizłe widoki, bo tylko ja mialam zdjąć gatki – Iza miała spudnice T_T). Mam nadziej, że nie ośmiesze sie moją wagą…. ;(