hhhh

Thurstday
  August 28, 2003

Po operacji
No tak, nic wam tu niepisałam, ale miałam operacje. Mała była no ale szewki mam. Wycieli mi cos (miedzy plecami a tyłkiem – w pasie), takie znamie, które mogło przeistoczyć się w jakiś groźny nowotwór. No ale już wszystko ok. No może nie do końca ==”… mam 3 centymetrową dziurkę zaszytą żyłką i bolii ><. Mam codziennie przemywać sobie to spirytusem (oczywiście najpierw wywrzeszcze płuca _^_) a 5 września mam pójść na zdjęcie szfów. Był dzisiaj u mnie Krzysiek. Gadaliśmy i gadaliśmy, śmialiśmy się z czego popadnie, wspominaliśmy kolonie… Ogulnie miałam radoche. Potem wróżyłam bratu z kart, porobiłam troche grafik z nudów… A właśnie. Potrzebuje waszej pomocy. 11 października br. odbędzie się konwent (:D mój pierwszy!). W tym problem że mam zamiar wziąć udział w cosplayu, no ale… za kogo mam się przebrać?! (tak by pasowała do mojej figury ==” i do twarzy – włosy do łopatek brązowe, gęsta grzywka, ale moge ją „zczesac” ze bedzie niewidoczna, figura… *klik*, sami zobaczcie (fryzura sie zmieniła).) I teraz doradźcie mi. Co ja mam zrobić?! Prosze pomóżcie!

Przypominam ze jutro – ostatni dzień zgłaszania się do konkursu i oddawania prac!

You are Duo Maxwel! You are the god of death and loe to blow things up, not to mention the ladies love you!
Duo Maxwell

-what gundam wing character are you?(UPDATED AND WITH PICTURES!)
brought to you by Quizilla

fff

Thurstday
  August 14, 2003

Wróciłam z Dźwirzyna! *Ania rządzisz :D*
Wróciłam wczoraj, ale byłamtak zmęczona, że od razu wskoczyłam do wanny, a notke postanowiłam napisać wam dzisiaj. Gdy przyjechałam na parking zobacyzłam pare znajomych twarzy: Marlena, Tomek… Wyjechaliśmy o 8.00, ale to dlatego iż autokar miał opuźnienie (miał być o 7.15). Na parkingu poznałam Paulinę, córkę współpracowników mojej mamy. Wpakowałyśmy się do autokaru (wsiadam: „jezu ile ludzi oO tyle nowych twarzy!”) a brat na dowidzenia pokazał mi perfidny język. Podróż trwała dość długo, gdyż padał deszcz i mu8sieliśmy jechać wolniej. Pierwsze dzieciaki jakie poznałam to Iza – siedziała przedmną (taka mała chłopczyca która non-stop gada o sexie i łapie dziewczyny za nogu a doklładniej uda –”),a za mną Zuzka – cały czas bluźniła, i Marika – troche spokojniejsza osóbka od Zuzi. Po 10 godzinach dojechaliśmy do ośrodka. Wyglądał on tragicznie. Jak internat. Obleśne łazienki, niezamykające sie drzwi, wszędzie śmierdzi a w kuchni – brudne naczynia. Mnie i Paulinę przydzielili do 4 dziewczyn: Natalki (samo H samo Ż), Eweliny (taka z warkoczykami), Pauliny (ma taką małą, strasznie wnerwiającą siostrę która bluźni i biega nago po cąłym ośrodku ==) oraz Klaudii (to ta, z którą byłam dwa lata temu na koloniach :D. Pierwsze dni mineły innaczej niż reszta. Uważałyśmy z Pauliną, że nie pasujemy do tego towarzystwa, ale po paru dniach już bylismy jak zgrana paczka. No, m0oże ja nadal nie czuje sie dobrze – one sa bardzom ładne, zgrabne a ja?! potwór… Dobra zmieńm temat.W nocy, Ja i Paulina złączałyśmy łóżka i gadałyśmy do późna. Obserwowałyśmy dziewczyny – jak sie zachowują w nocy. Odkryłysmy że: Paulina miesza łapami na swoim stoliku i coś zaczyna szeleścić, Natalka strasznie się kręci, Ewelina coś stęka i lunatykuje, a Klaudia – o dziwo – nie robi nic nadzwyczajnego. Natalia cały czas opowiadała o pierwszym turnusie, o swoich chłopakach i o innych tego typu sprawach. Dawała teksty takie jak: „bije pipą po plecach”, „pędzlowanie”, „ty bobie”, „księga bobów”, „masaż łyd”, „walenie Dżordża”, „palestyńskie cichobiegi” itp..Nastepnego dnia Ewelina płakała i mówiła jaką to Natalka jest złą przyjaciółką (znają się ze szkoły), a wieczorem sie do siebie nie odzywały. W nocy, jak zwykle – ja i paulina buszowałyśmy po pokoju do 3 w nocy. Robiłyśmy „ćwiczenia pobudzające pierdzenie” (kładziesz się przy ścianie tak, by nogi opierały się o nią i były pod kątejm prostym względem górnej części ciała. Następnego dnia pojechałysmy na wycieczkę – nuda jak niewiem. Na koloni8ach mielismy mase konkursów : potyczki rodzin
(składalismy się w rodzinke – mama, tata i 2 dzieci), wybory miss i mistera (Krzysio to ty powinieneś wygrać!!!), w dzień chłopca – strong men, a w dzień dziewczyn – konkurs jakis tam (zajełam 2 miejsce :D za moją słynną foke „ork ork :D” – jak ją zobacyzli to wszyscy az z krzeseł pospadali [mielismy udawac wylosowane zwierze]) i wiele innych… Na tych koloniach poznałam mase fajnych ludzi. Chodziliśmy na dyskoteki i piwo do Kutra (wcześniej do Mad MAxa), no morze ja niechodziłam, ale część starszej grupy tak. W zieloną noc przyszedł do nas krzysiek (do mnie i paulinki, gdyż reszta było na dyskotece). Bawilismy się świetnie. Ja wróżyłam mu (wywróżyłam ze nie zje kanapek i zostanie dłuzej niz do 2 w nocy :D) Potem przyszły dizewczyny. Kompletnie zalane. Przed krzyskiem paradowały w samych gaciach oO, płakały, zwierzały sie nam, a nawet chciały przez okno wyskoczyć oO. No cooz.. no ale… Pamiętam ze tej nocy ryczałam bo… widziałam jak krzysiek i paulina sie za reke trzymali. Wiem ze jestem beznadziejna ale… Krzysiek mi sie podobał… i to bardzo. Potem w drodze powrotnej niechciałam by paulina usiadła z nim i siedziałam sama (ona powiedziała ze jak nie dam jej usiasc to ona sie przesiadzie). Dziewczyny patrzyły na mnie i mówiły „Jezu anka co ci sie stało” ja „nic nic” ale one chyba widziały to ==”. A jedna przestroga „UWAZAJCIE NA EWELINKE R. POTRAFI ZABRAC KAZDEMU CHLOPAKA!!!”. No dobra to ja juz kończe… papa!