dffff

Sunday
  November 30/1 December, 2003

Narazie jest git
Tak moi dordzy. Wydawało mi się, że rodzice przyjdą zawiedzeni po wywiadówce, a o dziwo, przyszli nawet zadowoleni (no tylko oceny z polskiego im sie nie podobają). Pani Fizyczka wezwała moja matke po zebraniu na rozmowe. Gadała z moją mamą (Gorąca mnie lubi :D) i powiedziała ze ona widzi ze sie staram, że prubuję coś wynieść z lekcji (:D) i ostatnią poprawę którą pisałam – napisałam bardzo dobrze, na 6, ale poniewaz 1 mozna poprawiac tylko na max. 3, to babka mi 3+ wstawiła :D. Nigdy bym sie tego nie spodziewała. Moja średnia na dziś to 4,10. No dobrze (no z paru przedmiotów jeszcze żadnej oceny nie mam :P ~ choroba) jak narazie. Ale za to wkuwam dzień i noc. Dość często jestem przygotowana (:D) i nauczona. A właśnie! Wczoraj byly Andrzejki :D. A wiec tak: z wosku udało mi sie wylać 2 postacie – rycerza na koniu (:D) i „niedźwiedzia” (co do tego nie jestem pewna). Mój brat odrazu stwierdził, że wyjde za dźwiedzia (Filip – jego kumpel :P którego zbyt dobrze znam), ale ja sie tym nie przejełam ponieważ dzisiaj rano wyciągnełam 2 kartezki spod poduszki: na pierwszej było imie „łukasz” a na drugiej narysowane 2 serduszka :). Następnie wylosowałam dominika i prezencik :P oraz Olcie i książeczki. :D nyo jestem soooooo happy! Juras przyjechał do mnie (piatek-sobota-niedziela). Dzisiaj w kościele brykał jak niewiem („ja nie dostane klapsa! ja nie jestem nieusłuchany! ty ciocio anio dostaniesz klapsa! :D”). Pierw ganiał sie (czyt. biegał miedzy ludźmi wchodzącymi do kościółka), potem lizał barierke ==”, następnie kamienie (takie wmurowane w ściany koscioła), gruzł moja kurtke, odgryzł mi z 3 cm. włoców ==” i obślinił mi cały nos :>. Ale mimo tych przykrych wybryków bardzo go kocham :D. Dobra już kończe bo sie rozpisałam, a pozatym pisze jeszcze jutro kalsówke z gegry (uczyc sie musze i zrobic co nieco ściąg :D) i musze sie wykompac, a jest juz dosyc późno. Dobra Cya :D Czymajcie za mnie kciuki!

nvnvn

Zabij się

1.Jesteś szarym człowiekiem wśród miliona innych osób
Wiem ze chciałbyś to zmienić a ja znam na to sposób
Jesteś tylko maszyną którą nogi gdzieś niosą
Wiem ze chciałbyś to zmienić a ja znam na to sposób
By uwolnić cię od bólu o porażek
I dostarczyć tobie przewspaniałych wrażeń
Zrób to szybko po kryjomu ja nie powiem nic nikomu

La la la la
Zabij się zabij się nikt nie lubi tutaj cię
La la la la
Strzel sobie w głowę i rozwal na połowę
La la la la
Zabij się zabij się nikt nie lubi tutaj cię
La la la la
Strzel sobie w głowę i rozwal na połowę
La la la la

2.Jesteś tu niepotrzebny jak plama na ścianie
Wiem że chciałbyś to zmienić a ja znam rozwiązanie
Jesteś tylko ciężarem jak kosz z brudnym praniem
Wiem że chciałbyś to zmienić a ja znam rozwiązanie
By uwolnić cię od bólu o porażek
I dostarczyć tobie przewspaniałych wrażeń
Zrób to szybko po kryjomu ja nie powiem nic nikomu

La la la la
Zabij się zabij się nikt nie lubi tutaj cię
La la la la
Strzel sobie w głowę i rozwal na połowę
La la la la
Zabij się zabij się nikt nie lubi tutaj cię
La la la la
Strzel sobie w głowę i rozwal na połowę
La la la la

Nowy%20Obraz%20-%20mapa%20bitowa.bmp

jgjghjgh

Friday
  November 21, 2003

Eh…
Wybaczcie mi, że nie pisze tak często jak kiedyś. Mam bardzo mało czasu (nauka nauka nauka) i cudem będzie jak bede pisała 2 notki w tygodniu. O ile w ogóle bede mogła, do czego mam pewne wątpiliwosci. W środe jest wywiadówka, a moje ocenki najleprze nie są (głównie 2 i 3). Dzisiaj poprawiałam fizyke, i moze bede miec 3 (max.), z matmy z klasówki dostałam 3 (z poprzedniej 2+ :(( ) no ale na szczescie praca w grupach była i my mozemy miec 5 lub 5+ (prędzej 5) wiec nie wyglada to tak źle :P. Jeśli rodzice nie przyjdą „rozczarowani” po zebraniu, to jest szansa ze jeszcze napisze jakaś notke XD. Narazie mam duzo spraw na głowie i musze kuć, kuć i jeszcze raz kuć! Narazie kochani :**

P.S. Znowu postanowiłam podbić serce łukasza XD

gjgfj

Sunday
  November 16, 2003

Impressska XD
Kochani kochani! Jak wiecie wczoraj były wyprawiane moje urki ;). Przyszło 5 osób (tak jak przypuszczałam). Pierwszy przyszedł Łukasz :** (jejuu… on już jest chyba wyższy ode mnie *.*). Juras przywitał go i pognał z nami na góre do mojego pokoju. Gość namber łan oblukał ściany i moje rysunki *^^* i powiedział ze jest siupel. A prezent. Dostałam od niego wspaniałą rzecz – najleprzy prezent jaki dostałam (bez obrazy dla pozostałych :P). Chcecie wiedzieć co to? Piękna srebrna branzoletka **. Po prostu *sweeet*. Podczas gdy Łukasz oglądał zdjęcie z 1 klasy :P (szkoły podstawowej XD), do dżwi zadzwonił marek. Wpadł na 40 minut, bo potem musiał isc na jakis odpust, a następnie miał znowu przyjść. Od marka dostałam przegrane na jedna płyte wszystkie piosenki Myslovitz ==”. Nie o to chodziło, ale to szczegół. Potem przyszedł Szmitek (łoś rulezzzz XD) i kupił mi (czytaj obok XD) łosia :D z nici. Potem marek zwiał. Chłopcy czytali sailorki XD. Potem przyszła Magośka. Zabrałam ją na góre i przyłączyła sie do chłopców. No, ona kupiła mi królika z drutami i spęzynkami _^_.Potem przyszła Ola…. XD Ale mam od niej śliczne mydełko! W kształcie baranka XD i jeszcze płyte Myslovitz : z rozmyślań przy śniadaniu :**. Potem wreszcie ludnosc zaczeła cos jeść (chipsy, gumisie i dropsy ==”). Wreszcie zaczeło być ciekawie. Postanowiłam sobie, że uzbieram sobie troche kasy na kamere XD i jak nagram nastepne takie parti to bede miała ubaw oglądając to XD. (eh… marzenia marzeniami pozostaną :< )A wiec tak. Jak poszłam do brata, na góre wlazł Jurek i chodził po moim pokoju i do kazdego mówił „daj mi buziaczka” XD (bo szukał mnie. Jak weszłam do pokoju to wszyscy byli w szoku – nie wiedzieli o co chodzi :P) bo juz dodka go zabierała. Potem przyniosłam galaretke XD 5-cio smakową i bitą śmietanę. Gdy zaczełam „nakładać śmietane na kolorki” ==” wszystkim zaczeło to sie „z czymś” kojarzyc i zaczeli ryć. Potem marek wbijał w galaretke łyzke i się nią bawił –”.Potem ta śmietana „zwiędła” (wszystkim bardzo podobało sie to określenie) i nikt nie chciał jej jesc. Magosia nalała sobie do szklanki bitej śmietany, potem nie mogla tego do „końca wypróżnić” wiec nalała sobie coli ==” (smacznego). Najszybciej poszły gumisie :P potem wszyscy napalili sie na dropsy (ale jazzda XD). Zaczeliśmy grać w kalambury z hasłami z „Słownika polskich przekleńst i wulgaryzmów” . Łukasz jako pierwszy. Hasło nie było trudne, ale chłopak wstydził sie je pokazać XD No i na moje nieszczęście :( łukasz musiał już iść (19:40). Na pożegnanie zrobiłam mu zdjęcie, no i po porzegnaniu pognałam do reszty na góre. Marek powalał nas swoimi tekstami. Doszliśmy do kompa. Robiłam konkurs : kto w najkrótszym czasie i z największą liczbą niestraconych żyć dojdzie do planszy nr 7. Wygrał marek –” a 2 miejsce mial szmitek. W międzyczasie Łukasz włączyl mi sie na gg. Pogadalismy troche :PPuchiko: chcesz galaretki? XD wygląda zachęcająco; ukaszek: no pewnie wyślij mi emajlem XD! Jeszcze raz pozdroofka dla wszystkich (oprucz ciebie Marek)!” bwahahah… Potem robiliśmy jakies bzdury w pokoju. Dokładnie nie opisze co tam sie stało bo to może wykończyć psychicznie ==” (gosia biegała za markiem z markerem , ja z falaretką, szczelalismyw marka słynną bitą śmietaną XD itp itd). Pod koniec jak juz sie wszyscy zbierali opowiadalismy sobie kawały. Ja leżałam na podłodze i jak to mówili „gwałciłam sie z moja żabcią”, ale ja ją tylko przytulałam (do niczego nie doszło :>) bo byłam zła (nie wspomniałam o tym, że moi rodzice wypili mi szampana [...]) i pozatym strasznie żałowałam ze łukaszka niema :( No ale było super. Te urodziny to najbardziej udane. Może wiekszość tego co tu napisałam nie ma sensu, ale przyczyną jest to, że tego… po prostu nie da sie opisać :D

gbfdhfsjn

Sunday
  November 9, 2003

9 listopad 1989
Godzina 11:00 – właśnie się urodziłam. Żyje na tym świecie już 14 lat. A no co mi to? kto wie… Kochani, bardzo dziękuję za wasze życzenia (pierwsze po północy, ostatnie o 20:30), ale te od których mi najbardziej zależało, nie pojawiły się. Mowa głównie o moich rodzicach. Nic. Przez cały dzień. Zupełna cisza. Potem gdy „dowiedzieli” się od Piotrka to tata podszedł do mnie i „wszystkiego najleprzego”, ale ja to olałam i poszlam do swojego pokoju. Odrzuciłam kase którą mi oferowali. Miałam ich w dupie tak jak oni mnie przez wiekszosc dnia. Przeciez to oni widzieli mnie jako pierwszą, w pierwszej sekundzie mojego życia. Teraz mnie wkurzyli. Porządnie. Byłam z bratem w galerii. Miał mi kupić „Kurczaka” nici, ale sklep na piotrkowskiej był zamkniety i kupił mi w SMYKU króliczka, takiego fajnego z pomarańczowo-czerwoną chustką. Jedyny prezent jaki dostałam. Dziekuje.

gfjnfd

Tuesday
  November 4, 2003

Nadal myśle…Co cem na urodzinki
Przełożyłam party. Łukasza rodzice porywają „na długi weekend” wiec stwierdziłam ze ebz łukasza nie ma mowy. Wiem już, ze z zaproszonych przyjdą: łukasz (:D), szmitek (:>), olcia, magda, marek i to… chyba wszytsko. Niepewne pozostaja: sternik, małgosia, marta, ignorek. No zobaczymy pożyjemy. Non stop mnie ktoś pyta „co chcem”. A wiecie co ja chcem? spójżcie tam —–> w menu. No, oczywiście to są tylko moje marzenia. a naprawde chce… (bardziej dostepne dla was rzeczy) jakąśmaskotkez nici, płyte Myslovitz„Miłość w czasach popkultury”a jeśli tego nie mozecie zdobyc ;( to jaką kolwiek prócz„Krova milky bar”i„the best of…”.Dalej… czego ja jeszcze moge chcieć… napewnonie kupujcie słodyczy ani niczego do jedzenia!Przydałby mi sie (czyli coś do ubrania)pasek z kolorami rasta (zielony-żółty-czerwnoy),słownik polsko-japoński i odwrotnie,jakis kosmetyk(tylko bez żadnych kremów i toników oczyszczających! mam tego pełno ==”), jakieś pierdółki nici:P. Jak coś wymyślicie to dajcie mi znac :P


Konkurs!

konkurs.bmp