ghjgjn

Monday
  June 28, 2004

Cya my friends
Wyjeżdżam. Dzisiaj o 19. z placu komuny paryskiej. Cel: Niemcy. To już dzisiaj xDDD ajajaj!!! Już sie niecierpliwie bardziej niz tydzien temu :3. Obcielam sie xDDm mam teraz krótkie postrzepione wlosy na glowie xDD! ;)Ale beda mieli miny… xD Mam cały czas pietra ze czegoś zapomne… miejmy nadzieje ze sie to nie uda. Ide sie jeszcze popakowac… cyaa!! ;)

P.S. Miłych Wakacji!!

nm v,bv

Wednesday
  June 23, 2004

Wakacje
Wybaczcie mi T_______T znowu zaniedbuje bloga…. ale ostatnio naprawde nie mam weny na pisanie. Rok szkolny kończy sie w piątek ok. 12. Nareszcie. W sobote jade do wujka (przypływ gotówki) na imieninki, w niedziele piotruś je obchodzi a w poniedziałek wieczorem – wyjeżdżam z miasta ;_;. Tak. To prawda. Pierwszy raz jade za granice. Do Niemiec. Nawet nie wiecie jak się cieszę *o*. Dzisiaj miałam pare fajnych przezyc. Pozatym że Wojtek – jak zwykle mnie wręcz gwałcił i porwał (jak zazwyczaj) kartke i ołówek (moje rysiki T___T). Jak z nim gadałam, pare osób z jego klasy spytało mnie sie o tego bloga i powiedzieli mi ze robie lande szablony *o* nawet nie wiecie jakie to dla mnie cudowne doświadczenie życiowe *o*!! (masło maślane masłem przemaślane)W konkursie wygrałam 3 miejsce. Wstyd i hańba. Bede mieć bustera i jakiś breloczek T_T. Niee.. Naszczeście moja kochana Darcia obiecała mi Luffiego ;_; kocham cie skarbie. Dzisiaj miałam tez zlewke na fizyce. Maciek i Kasia sie do mnie odwrócili i pierw patrzyli, a potem mówili mi co i jak mam rysować xD. W końcu zrobiłam mangowy portret tej dwójki :P. Maciek nalegał bym anrysowala kasie w samej siatce, bez ksozulki pod spodem, zrobilam do, ale bez wiekszych szczegółów :PP. Nie no, fajnie było. Jutro ide do miasta. Z bratem. Zakupy robimy na wyjazd i przy okazji Piotruś coś Asi kupuje. Dzisiaj ide na ostatnie w tym roku szkolnym kółko plastyczne. Ae mi zal ;_; bede naprawde tesknić ;_; kocham to miejsce ;_;….Snifff… Kończe… ciał :-*

nm v,bv

Monday
  June 7, 2004

Poprawki
Wybaczcie. Pierwszy raz nie opowiem wam całej wycieczki. Po 1. – nie mam czasu, po 2. – po prostu nie chce. Powiem po prostu, że mi się podobało. Dużo chodzilismy (aj moje biedne nogi) przy czym zwiedizlismy duzo miejsc i dlatgeo bylo fajnie. Jeden moment mi nie wypadnie z pamieci :). Miły moment. Było mi zimno (ta, ania nie pomysli i nie weźmie kurtki), a Maciek poświęcił się i mimo moich sprzeciwów (nie, nie jest az tak zimno, przeżyje) dał mi soją kurtkę :). Ostatniego dnia mocno zaczelam integrowac sie ze szmitkiem i jackiem. Po rpostu prawie caly dzień przy nich chodzilam. Było miło :). Nawet bardzo :). Jak w każdej szkole teraz jest okres poprawek i sprawdzianów. Jak narazie, dwie oceny sa niższe niż myślałam (na koniec) – gegra i biologia. No ale wszystko rpzedemną. Modle sie o dobra średnia, chociaz starzy ju.ż narzekaja (jak to mnie denerwuje). Pierw całyc zas powtarzaja „uczysz sie dla siebie” to twoja wina jakie masz oceny. A potem jak dostanie sie 3, lub 4 narzekaja i mówia ze jestesmy do niczego, że im wstyd za nas. Przeciez ja sie podobno ucze dla siebie?! I co?! I nic. Denerwuje mnie to bardzo. Mam dość. Właśnie słysze jak znowu rodzice wrzucaja na mnie (przed chwilka na mojego brata wrzucali). Koncze, Pa