ytry

Friday
  Juni 17, 2006

… ?


Dlaczego, do jasnej cholery, ja musze być taka beznadziejna ????

Nienawidze siebie. Popsulam, zjebałam naprawde wazny wieczor. Nie przewidzialam pewnych rzeczy, poddałam się i nie zaufałam swoim złym przeczuciom.

W zyciu tak źle sie nie czułam chyba, przez cały dzień, jak dziś. Zaraz chyba się popłaczę. Ledwo trzymałam łzy przez ostatnie minuty.

jkhk

Wednesday
  Juni 14, 2006

L . o . v . e ?


Już nic nie wystarcza. Jestem beznadziejna. Nic nie robie, nic nie potrafie. Nawet okazywać uczyć. Nawet być spontaniczna. Zero.

Żałosne.

Musze być bardziej wyrozumiała. Niepotrafie. Nie potrafie powstrzymać tej urazy, nie potrafie pokonać oporu który mam w sobie, tego strachu. Nie chce.
Po prostu nie chce, nie jestem gotowa.
„…” zreszta nieważne…

Zobacz tam kolejny dzień
Wszedł przez deszczowe drzwi
Jakby wcale nie chciał przyjść

Jesienną znów zakładam twarz
Nie dając nikomu szans
To jedyny sposób jaki znam

Kochaj mnie, to takie łatwe
Wystarczy tylko za siebie nie patrzeć

n . i . c

klml

Thurstday
  Juni 8, 2006

H a t e . a n d . l o v e


Nienawidze siebie. Choroba ciągle się utrzymuje – już trzeci tydzień. Lekarz stwierdził że nie da rady, trzeba zastosować coś radykalnego. I tak oto dostaje dwa zastrzyki dziennie. Boli jak diabli, nogi mi się trzęsą i drętwieją i mam juz wszystkiego serdecznie DOŚĆ!

Stanąłem w drzwiach i upadłem na twarz
Pierwszy raz zrozumiałem coś
Kochałem swój cień
J a . n i e . l i c z y ł e m . s i ę
Widzę jak, mój cień dogania mnie

Chlip

W głowie mam mętlik, dziwne sny o dziwnym znaczeniu (?!). Jestem znudzona sobą. Coraz bardziej denerwuje mnie moje zachowanie, to ze nie potrafie tego czego chcę, że jestem głupia i jestem jebaną egoistką. Jestem beznadziejna. Mam wrażenie, że powoli trace to co najważniejsze. Jeszcze pewne okoliczności i wydarzenia potęgują to przeczucie. I te sny. Ehh…

M o j e . c i a ł o . t o . r z e c z
Moja radość – jeden dźwięk
Zamknę oczy, aby schować się
Moje życie to wiatr
Z moim cieniem jestem sam

Twoja twarz oznacza, że wiesz
Coś z czym nikt nie godzi się
D z i w n y . s e n
Na ścianie plama krwi
Białe światło
Chcę do niego iść

Czuję się gorsza, i to bardzo gorsza. Wstydze się, że jestem sobą.

Wstydze się swoich myśli.
Wstydze się swoich słów.
Wstydzę się siebie.

Wieczór spędzony w łóżku, przed tv. Oglądalam monografie na Vh1. Myslovitz. Oni to już w ogóle potrafią we łbie poprzestawiać.

To wstyd, to złość, to dzień, to noc
To blask, to cień, to znak, że miłość jest tym czego chcę

mbn

Monday
  Juni 5, 2006

T o t a l l y . s i c k


Od ponad dwóch tygodni siedze w domu z gorączką. Zaczęło się, że nagle ni z tąd ni z owąd dostałam gorączki 40 stopni. No itak się trzymało prawie tydzień. Aż nagle nieubłaganie spuchło mi gardło i całe moje migdałki zrobiły się białe = angina ropna. Wtedy max. temperatura była 39 i 7 kresek a minimalna 38. I tak powoli spadała. I ciągle sie trzyma tak, że rano jest 37,2 a wieczorem 38,5. Mam już tego dość… ile można?

T_T

Zero zainteresowania. Niema mnie dwa tygodnie a wszyscy to maja w dupie. heh… moje wyobrazenie ze komus w ogole na mnie zalezy znikło.