fhfg

Tuesday
  April 18, 2007

Neverending story.

To co było, wróciło i ma się dobrze. Znowu nie jem. Mam nadzieje że chociaz bedzie tego jakis skutek.

Mam dosyć. Każdy dzień spędzam na zmuszaniu sie do utrzymania lez pod powiekami. Gdyby nie to, nie bylo chyba by chwili w ktorej bym nie plakala.

Mam dość..

Pare razy pod wplywem slow, puscilam, ale tylko na chwile. Dzieki Bogu jeszcze potrafie sie w czas opamiętać.

W sobote osiemnastka chlopakow. Nie wiem czy iść. Przeciez i tak nikt mnie nie chce, a zostalam tam zaproszona z litosci…

niemam przyjaciół. przynajmniej nie czuję się jakbym ich miała.